Przejdź do treści

„Gołębi” zwrot polityki NBP w obliczu pandemii

pixabay.com

W dzisiejszych debatach XXI Konferencji Zarządzanie Finansami poruszano wiele ważkich tematów. Polityka NBP, statystyczny wpływu Covid 19 na gospodarkę, wyzwania finansowe dla samorządowców czy dylematy i wątpliwościach biegłych rewidentów – to tylko niektóre z nich.

Prof. dr hab. Dariusz Zarzecki z Katedry Finansów i Bankowości Uniwersytetu Szczecińskiego, przewodniczący Rady Programowej Konferencji witając uczestników i prelegentów zwrócił uwagę na okoliczności wydarzenia, które ze względu na pandemię trzeba było przenieść z marca na listopad i ostatecznie zorganizować w formule online.

Choć potocznie często ryzyko i niepewność traktowane jest zamiennie, my finansiści rozróżniamy te pojęcia – stwierdził prof. Zarzecki. - Ryzyko odnosi się do zbioru unikalnych konsekwencji danej decyzji, których pojawieniu się można przypisać określone prawdopodobieństwa, podczas gdy niepewność oznacza, iż takich prawdopodobieństw przypisać nie można. Właśnie działamy w rzeczywistości niepewności.

JM Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. dr hab. Waldemar Tarczyński inaugurując konferencje przyznał, że zwłaszcza w tym okresie przedsiębiorcy oczekują od środowisk naukowych wsparcia, podpowiedzi jak radzić sobie w takiej sytuacji, jak przetrwać

 A po pandemii w zarządzaniu finansami nie będzie łatwiej – dodał. – Nasza rola w tym wsparciu jest naprawdę duża.

„Gołębi” zwrot w polityce NBP

Tematem pierwszej sesji plenarnej były finanse i gospodarka publiczna.

Prof. Eryk Łon z Narodowego Banku Polskiego i jednocześnie członek Rady Polityki Pieniężnej zwrócił uwagę na wzrost znaczenia roli banków centralnych począwszy od kryzysu finansowego w latach 2007-2009.

 Te banki w wielu krajach, zyskując nowe instrumenty, stały się potężnymi instytucjami finansowymi – podkreślił prof. Łon. – Dzisiaj w wielu państwach ich aktywa przekraczają wartość krajowego PKB.

Dlatego rola tych banków w sytuacjach kryzysowych jak obecna, jest bardzo ważna.

Profesor tłumaczył łagodzenie polityki monetarnej poprzez obniżkę stóp procentowych określeniem „gołębiego” zwrotu.

Przy spadku koniunktury to są działania osłonowe, chroniące przedsiębiorców i miejsca pracy – wyjaśniał profesor przyznając, że tracą na tym depozyty. – Ochrona rynku pracy i pobudzanie gospodarki w obecnym kryzysie jest jednak dla nas kluczowe.

Dylematy rewidentów…

O komplikacjach związanych z pandemią mówiła Barbara Misterska-Dragan, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

Pani prezes przyznała, że sytuacja w związku z pandemią jest precedensowa, co więcej – nie wiadomo, co będzie się działo w przyszłym roku.

Szacowanie rezerw, ocena aktywów, zadłużenia w obecnej sytuacji rodzi bardzo wiele dylematów i wątpliwości – przyznała pani prezes. Właśnie ta niepewność komplikuje pracę biegłym rewidentom, od których przedsiębiorca oczekują rzetelnych szacunków.

A, jak zauważa prelegentka, już w sprawozdaniach śródrocznych spółek giełdowych ujawnia się wyraźnie wpływ pandemii.

Branża morska stawia opór!

Istotną część konferencji stanowi blok dotyczący gospodarki morskiej, transportu i logistyki.

Andrzej Wróblewski, dyrektor Polskiej Żeglugi Morskiej przyznał, że wcześniejsze kryzysy spowodowały, że armatorzy tacy jak PŻM musieli reagować, zdyskontować wielkość floty  dostosowując się do trudnej sytuacji.

W tej chwili bardziej obawiamy się nieoczekiwanych zmian przepisów, czy kolejnych obostrzeń jeśli chodzi o wymogi środowiskowe, co przekłada się na koszty eksploatacji, zużycia paliwa itd. – przyznał szef największego narodowego armatora. – Uciążliwe w dobie pandemii są również wymiany załóg, chociaż sobie z tym radzimy.

Piotr Redmerski, prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej mimo pandemii nie widzi mijającego roku w czarnych barwach. Armator promowy w pierwszej fali pandemii przede wszystkim odczuł 70-prodentowy spadek przewozu pasażerów, ale w późniejszym okresie sytuacja się poprawiła, m.in. dlatego że promami zaczęli przemieszczać się pasażerowie zawieszonych linii lotniczych.

W przewozach cargo odnotowujemy nawet 7-procentowy wzrost – przyznał prezes PŻB. I tu spadki przewozów z Azji, rekompensowane były przez Skandynawię, ten deficyt towarów uzupełniać zaczęła z rynków europejskich.

Kursy walutowe też nam sprzyjają, podobnie jak cena ropy, której wartość oscyluje obecnie w granicach 40 dolarów za baryłkę, czyli dla nas bardzo korzystnej.

Przewoźnicy chcą inwestować wspólnie

Bałtyk wciąż jest bardzo atrakcyjnym obszarem dla przewoźników promowych. Duża część tego toru przypada naszym armatorom.

By utrzymać swoją pozycję, musimy inwestować w nowe promy, wymienić je w najbliższych latach – kontynuował Piotr Redmerski. Prezes przyznał, że konkurencja wymusza inwestowanie w jednostki o długości ładunkowej ok. 4 km.

Tylko z takie promy zapewnią nam efektywność i konkurencyjność  - podkreślił. Prezes PŻB dodał, iż politykę inwestycyjną armator zamierza prowadzić wspólnie z PŻM poprzez spółkę Promy Polskie, i przy współpracy operatorem terminali promowych w Świnoujściu.

- Zgodę na wspólną budowę tonażu wyraził już UOKiK – dodał Redmerski.

 Porty dostosowują infrastrukturę

By do Świnoujścia mogły wpływać największe jednostki, muszą być dostosowane nabrzeża. Ranek wymusza także modernizację terminali, możliwości transportu intermodalnego.

Terminal promowy w Świnoujściu już przygotowujemy do funkcji intermodalnych, łączymy też nabrzeża, by przyjmować największe jednostki – podkreśliła w swoim wystąpieniu Aneta Szreder-Piernicka, dyrektor ds. handlowych Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. – Trwają też roboty budowalne dostosowujące nabrzeża portowe do głębokości 12,5 m w porcie szczecińskim.

Przedstawicielka ZMPSiŚ zwróciła uwagę na znaczenie portów dla gospodarki narodowej. – To ponad 40 mld zł odprowadzonych do budżetu państwa przez porty Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Świnoujście, czyli ok. 10 proc. PKB – wyliczała dyrektor Aneta Szreder-Piernicka. -  Dodajmy do tego 6,5 tys. osób zatrudnionych bezpośrednio w portach, nie licząc otoczenia portowego.

Porty polskie mają świadomość znaczenia dla gospodarki, ale też szans i wyzwań przed tym sektorem. – Dlatego inwestują ogromne pieniądze w infrastrukturę i przygotowują się do kolejnych strategicznych przedsięwzięć.

W swoich strategiach mają budowy portów zewnętrznych, które będą mogły obsługiwać największe jednostki wpływające na Bałtyk, w jeszcze większej skali, niż obecnie.

Kończąc wystąpienie prelegentka zwróciła uwagę na jeszcze jeden obszar, bardzo istotny dla rozwoju portów – digitalizację praktycznie w każdym obszarze działalności portowo-transportowo-logistycznej. Właśnie w tej chwili spółka PCS testuje system automatyzacji odpraw kontenerów w naszych terminalach.

 Digitalizacja jest także technologicznym sposobem radzenia sobie z takimi kryzysami jak pandemia – dodała pani dyrektor.

pj/zd:pixabay

 

Organizatorami dwudniowej XXI Międzynarodowej Konferencji Zarządzanie Finansami 18-19 XI 2020 jest Katedra Finansów i Bankowości Uniwersytetu Szczecińskiego, Stowarzyszenie Biegłych Wyceny Przedsiębiorstw w Polsce oraz Stowarzyszenie Absolwentów Master of Business Administration.

Patronat medialny nad wydarzeniem sprawuje portal Polska-Morska.pl