Przejdź do treści

Świnoujście. Terminal kontenerowy niezbędny - sceptyków wyleczyła pandemia!

pjasina

Z jednej strony wirus bezprecedensowo przystopował gospodarkę, i to w wymiarze globalnym. Z drugiej – uzmysłowił wszystkim znaczenie dla polskiej gospodarki naszych portów. Oparły się pandemii, pracują, zarabiają. Świnoujście bez portu byłoby martwe. Paradoksalnie, pandemia ucięła dyskusje dotyczące sensu budowy głębokowodnego terminala  kontenerowego i obnażyła absurdalne argumenty przeciwników. Terminal trzeba budować, i to jak najszybciej. Zrównoważony rozwój bowiem jest jedynym sposobem, by opierać się kryzysom – bez względu na to, jakie jest ich źródło.

„Silne Pomorze Zachodnie, to polska racja stanu” – te słowa śp. Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego często są przywoływane, często odnosi się do nich również brat tragicznie zmarłego, Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, jak również walczący o reelekcję Prezydent Andrzej Duda.

Te słowa są prawdziwe i ważne. Ważne szczególnie dla nas, mieszkańców tej ziemi, ale też równie prawdziwe jest to, że dla Pomorza gospodarczą racją stanu są nasze porty. Ich znaczenie uzmysławiamy sobie zwłaszcza teraz, w obliczu pandemii koronawirusa. Porty stanowią bowiem tę silną nogę gospodarki, opierają się kryzysowi. Co więcej, nie tylko zapewniają pracę, przychody, umożliwiają dostarczanie towarów. Porty wspierają również szpitale, służby medyczne, finansują zakup urządzeń, ubrań ochronnych itd.

Aż trudno sobie wyobrazić krajobraz Świnoujścia, tego uzdrowiskowego i wypoczynkowego, opustoszałego - które bez żyjących portów byłoby „martwe”.

Ale nie jest ! Paradoksalnie, to bolesne doświadczenie, miejmy nadzieję, wyleczyło sceptyków, którzy używając często absurdalnych argumentów, występowali przeciwko rozwojowi portowego Świnoujścia, przeciwko budowie głębokowodnego terminala kontenerowego. To miasto potrzebuje ośrodków wypoczynkowych, hoteli, uzdrowisk, promenad. Ale to miasto potrzebuje również nabrzeży promowych, terminali, gazoportu itd. Po prostu, miasto potrzebuje zrównoważonego rozwoju, dywersyfikacji w każdym kierunku.  Bo wtedy może oprzeć się największym, nieprzewidywalnym kryzysom.

Nasze porty w tym trudnym okresie potrafiły utrzymać poziom aktywności gospodarczej. A pamiętajmy, że te o narodowym znaczeniu generują w sumie 10 proc. PKB, zapewniają ok. 40 mld zł polskiego budżetu.

To między innymi dzięki portom możemy prognozować, że już w przyszłym roku nasza gospodarka powróci do stanu sprzed pandemii koronawirusa.

Takie prognozy opublikowała właśnie agencja Reutera, zakładająca tegoroczny spadek polskiego PKB do ok. 4 proc.

Jak zapewnia szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, już teraz mamy odbicie gospodarcze, koniec recesji i wzrost PKB o około 5 proc. w porównaniu do drugiego kwartału. W jego ocenie również za trzy, cztery kwartały powinniśmy powrócić do aktywności gospodarczej sprzed kryzysu.

Na pewno przyczynią się do tego porty, ale też wsparcie, jakie poprzez tarczę antykryzysową zapewnił przedsiębiorcom rząd PiS i Premier Mateusz Morawiecki dobrze współpracujący z Prezydentem Andrzejem Dudą.

pj